Siła spokoju

In: spokój ducha|szczęście|świadomość

23 lip 2011

Niedawno obejrzałem bardzo ciekawy film z wartościowym przesłaniem, które potrafi zmieniać życie. Mowa tutaj o filmie „Siła Spokoju” można go znaleźć na youtube z polskimi napisami. Tutaj na blogu udostępniam pierwszą część tego filmu. Resztę można obejrzeć na youtube.

Co tak naprawdę wyniosłem z tego filmu?

Nie należy uzależniać swojego szczęścia od nowego samochodu czy czegokolwiek innego co jest niestałe i co możemy stracić. Ludzie stawiają sobie warunki kiedy to będą szczęśliwi. Najczęściej kluczem do szczęścia jest wygrana w lotto czy nowy samochód. To zła droga, która do nikąd nie prowadzi, a co jeśli nie będą tego wszystkiego mieć? Nie będą szczęśliwi. Po co sobie stawiać ograniczające reguły. Należy żyć i cieszyć się tym co jest teraz. Teraźniejszością. Wtedy strata samochodu nie sprawi, że stracimy szczęście, ponieważ ono będzie w nas samych i nic mu nie zagrozi. To klucz do skutecznego wykorzystania prawa przyciągania.

Celem nie ma być cel, a sama droga do tego celu. Chodzi o to, aby nie uzależniać się od celu i dążyć do niego po to, aby móc cieszyć się tą drogą. Nie ważne czy osiągniemy cel. Ta droga jest tak fascynująca, że robimy to co robimy tylko dla robienia tego :)

Podziel się:
  • Facebook
  • MySpace
  • Twitter
  • Blip
  • Grono
  • Wahacz.pl
  • Wykop
  • Co-Robie.pl
  • email
  • Flaker
  • Kciuk.pl
  • RSS

11 Komentarzy do Siła spokoju

TomaszNo Gravatar

23 lipca 2011 o 20:47

Również ogladałem ten film i uważam że jest rewelacyjny, jeden z lepszych filmów które miałem przyjemności oglądać. Zgadzam się z tym co można przeczytać powyrzej, dodam do tego co wyżej jedynie to, że jest jeszcze jeden ważny aspekt poruszony w tym filmie. Mianowicie tylko niezłomna wiara i wytrwałość są w stanie zaprowadzić tą najcenniejszą z dróg jaką jest samoświadomość i rozwój osobisty do upragnionego celu. Ale trzeba zawsze pamiętać że właśnie to ta droga a nie sam cel jest istotny – dokładnie tak jak to napisałeś Michale.

MariuszNo Gravatar

23 lipca 2011 o 21:10

Łał. 1000 słów nie opisze tego filmu.
Dziękuję, tu, teraz, w tej chwili.

JolantaNo Gravatar

23 lipca 2011 o 21:42

Czasem niewiele potrzeba abyśmy zrozumieli sens drogi do celu i że to ona jest najważniejsza nie zaś sam cel. Jestem Ci wdzięczna za tak inspirujący film. Dziękuję :-)

GosiaNo Gravatar

24 lipca 2011 o 14:32

Oglądałam ten film ponad rok temu i spodobał mi się na tyle, że przeczytałam książkę na podstawie której został napisany scenariusz tj. „Droga miłującego pokój wojownika” Dana Millmana. Moim zdaniem w ekranizacji nie znalazło się wiele wartościowych wątków, a pewne kluczowe wątki zostały znacznie zmienione. Zarówno film jak i książka warte są polecenia!

PiotrNo Gravatar

26 lipca 2011 o 16:51

Ja obejrzałem tylko pierwsza część tego filmu, tą co jest tutaj. Niestety żadnego spokoju nie dostrzegłem. Chłopak budzi się zdenerwowany bo miał straszny sen. Później idzie do nocnego sklepu i mówi sprzedawcy że ma 2 różne buty (pewnie ta scena z tymi butami ma jakieś bardzo głęboko ukryte przesłanie tylko trudno powiedzieć jakie), później biegnie z kolegami na trening i tam spada na mate bo chce wykonać bardzo trudną ewolucje która nikomu jeszcze się nie udała i tam również nie widać żadnego spokoju.

Michał RusekNo Gravatar

26 lipca 2011 o 17:29

Piotrze jak obejrzysz całość tego filmu to dostrzeżesz jego przesłanie. Ja też nie wiedziałem o co chodzi oglądając tylko pierwszą część :)

PiotrNo Gravatar

26 lipca 2011 o 17:40

Jak tu już jestem to chciałem zaprosić na swojego bloga
http://wszystkoozdrowymodzywianiu.blogspot.com/ i poprosić o poklikanie reklamy które tam są, ponieważ za każde klikniecie dostane parę groszy (czym więcej kliknięć tym lepiej). Z góry dziękuje i z góry jestem wdzięczny za kliknięcia. Pozdrawiam

Michał RusekNo Gravatar

26 lipca 2011 o 17:50

Piotrze nie wiem czy to odpowiednie miejsce na reklamę, co bądź może ktoś się zainteresować Twoim blogiem :)

IwonaNo Gravatar

30 lipca 2011 o 07:03

Film mi się bardzo podobał. Jak mam negatywne myślenie od razu myśle wyrzuć śmieci. Michał czy masz jakieś inne filmy o tej tematyce. Chętni8e obejrze.

JakubNo Gravatar

7 listopada 2011 o 21:26

Film naprawdę wartościowy! Polecam. Mam zamiar przeczytać książkę na której podstawie nakręcili to cudo. ;)

zbigniew1108No Gravatar

11 listopada 2011 o 07:53

Chciałbym przeprowadzić pewien eksperyment .
Korzystamy z prawa przyciągania w życiu prywatnym .
Odnosimy większe lub mniejsze sukcesy .
Jednak nieraz czujemy się niedobrze w naszym społecznym otoczeniu .
Burkliwa ekspedientka .niekompetentny urzędnik , dziury w drogach itd.itp.

Jeżeli byśmy w większej liczbie osób zapragnęli czegoś podobnego ,wspólnego w życiu publicznym . I te pragnienia wzmacniali i podtrzymywali przez kilka miesięcy
lub w poważniejszych sprawach nawet kilka lat .
Zainteresowanych uczestniczeniem w takim doświadczeniu zapraszam do
kontaktu : zbigniew1108 NOWY EKRAN.

Oczywiście w niczym nie stoi to w opozycji do indywidualnych pragnień realizowanych w przestrzeni społecznej .
Mnie chodzi o coś takiego :mam piękne , przyciągnięte ( osobiście ) buty ,a chodzę po błocie (publicznym) .

Pozdrawiam
Zbigniew
Ps.
Prawo przyciągania działa .Korzystam z jego efektów.

Zostaw Komentarz

  • MOnika: Świetny artykuł ;) Muszę zacząć działąć ! [...]
  • Kinga: Może po prostu większość ludzi zbyt bardzo utrwaliła sobie w świadomości, że życie jest z n [...]
  • Adam: Po Sylwestrze przestałem myśleć o moich celach i przestałem robić coś w tym kierunku. Czuję s [...]
  • Małgorzata: Wsłuchać się w głos wewnętrzny i iść swoją drogą bez oglądania się na opinię innych - od [...]
  • kingakrawczyk1989@wp.pl: Pasja uskrzydla, sprawia, że w natłoku codzienności mamy siłę i zapał by coś robić. Dla cz [...]